Buty, plecak, klapsznita, woda- i lecymy na szlak;)
Artykuły bieżące
Prawdziwą przygodę górską jaką zapamiętałam to majówka na Hali Miziowej w 2013 roku- pożyczony plecak, buty po tacie, zupki instant, deszcz, zmęczenie.... i stan zakochania w naturze.
Nim powróciłam na górskie szlaki- czasem wjeżdżałam kolejką na szczyt Szyndzielni, czy na Skrzyczne. Epizodyczne wejście na Babią Górę w majówkę, wraz z ekipą ze studiów, zapoczątkowało pragnienie powrotu na Śląsk.
Zaś sposobem na ponowne rozpalenie miłości oraz żaru pasji górskiej; okazał się powrót na Pilsko po 10 latach i projekt Korony Gór Polski.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Podpowiedź:
Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium